Clive Cussler - Zaginione miasto
 




Polecam czytanie Action Maga dołączanego do
CD-Action


Ostatnio wydane:



Wiecie co? Cussler to naprawdę niesamowity fenomen. Przeciez każda książka jest w zasadzie o tym samym: ekipa NUMA wykrywa jakiś spisek, który jest śmiertelnym zagrożeniem dla całegoświata. Często się zdarza, że Kongras USA nie wierzy tym rewelacjom, a NUMA zwraca się do ostatniej deski ratunku, jaką jest prezydent. Tu natyka się na tzw. wiceprezydenta, który też wyśmiewa naszych bohaterów (mimo, że już nie jeden raz udowodnili, że zawsze mają rację) i bagatelizuje problem. Na szczęście prezydent okazuje się "wporzo" facetem i uruchamia wszelkie możliwe systemy, mające na celu wspieranie NUMA. Zaczyna się walka z zagrrożeniem i wtedy ekipa dzieli śioe na dwie części. Jedna z nich zwalcza niebezpieczeństwo naturalne, a druga zajmuje się akcjami na tyłach wroga. W międzyczasie przewija się oczywiście wątek pięknej kobiety, która prawdopodobie pracuje jako lekarz, archelolog, czy sekretarz generalny ONZ :-). W końcu wszystko kończy się szczęśliwie, mimo, że bohaterowie w pewnym momencie wpadają w zastawioną na nich pułapkę i tylko cudem ratują własne życie. Ot, codzienność :-).

Podziwiam jednak Cusslera za to, że książka wciąga jak cholera, a pomysłów na rozwój akcji to on ma chyba nieskończoną ilość. Co nas czeka tym razem? Wyobraźcie sobie "Saharę", dodajcie do tego "Atlantydę odnalezioną", a także nieco z fabuły gry "Return to castle Wolfenstein". Mieszanka wydaje się skazana na sukces. 2 moje ulubione książki Cusslera i do tego szczypta horroru, czy sci - fict. Fabuła kręci się wokół rodziny zajmującej się od niepamiętnych czasów produkcją broni. Ta rodzina tto nawiązanie oczywiście do Atlantydy, czy nawet Zabójczych wibracji, gdzie też anty - bohaterowie stawiali wyżej własną pychę, dumę i chęć panowania nad światem nad jego bezpieczeństwo. Z "Sahary" mamy to, że ich tajemnicze działania (rodzinka tworzy substancję, której właściwości tu nie zdradzę) wywołują na morzu tajemniczą zawiesinę, z którą nikt nie wie jak sobie poradzić. Powróćmy jednak do rodziny. Przed wybychem I wojny światowej wyłamuje się z niej jeden z seniorów rodu i z ważną kasetką leci samolotem pzrez Alpy na spotkanie z papieskim emisariuszem. Co to da? Kto wie, czy nie zapobiegłoby wybuchowi wojny........ Niestety nie udaje mu isę wykonać zadania, bo nie spodobało się to jego krewnym. Fauchard (takie noszą nazwisko) ginie w górach. Po latach odnajdują jego ciało naukowcy badający lodowiec. Komuś jednak nie zależało na wystawieniu ciała, a zwłaszcza kasetki na widok publiczny. Zalewa tunel pod lodowcem w nadziei, że nikt specjalnie się sprawą nie zainteresuje. Austin i Zavala ratują jednak uwięzionych naukowców i pewien ogromnie ważny hełm, posiadający ukryty gdzieś na sobie wzór chemiczny na... coś, za co warto zabić pół świata...

Klimat powieści jest bardzo starannie budowany. Brylują w tym zwłaszcza opisy zamku, któy bogata rodzinka uznała za jedynie słuszne miejsce do mieszkanai. Jednak ta gotycka otoczka jest niczym w porównaniu z częścią zaczerpniętą z "RtcW". Otóż podczas I wojny światowej starano się stworzyć superżołnierzy, mających większą wytrzymałość i kondycję od zwykłych ludzi. Poczatkowo efekty wyglądają na udane, jednak sklutki uboczne okazały się niezwykla straszne. Specjalnie dużo nie mogę pisać, żeby nie popsuć potencjalnej zabawy, jednak uwierzcie mi, że strach się bać.

Zapowiada się ciekawie i tak jest w rzeczywistości. Książka jest oczywiście zaktualizowana względem poprzedniej powieści. Mamy zatem Pitta, który został następcą Sandeckera, który natomiast zatrudnił się na niezwykle ciepłej posadzioe w Białym Domu :-).

"Zaginione miasto" niby nie zaskakuje innowacyjnością, ale jest w niej to samo, co w poprzednich powieściach Cusslera, a co sprawia, że nie można się od niej oderwać. Może to jest ta potrzeba ujrzenia nieśmiertelnych bohateów w akcji :-).

Copyright © 2002-2008 by Clive Cussler Site
Wszelkie prawa zastrzeżone