Clive Cussler - Sahara
 




Polecam czytanie Action Maga dołączanego do
CD-Action


Ostatnio wydane:



Ja też nie mogłem w to uwierzyć, ale w mojej bibliotece na jednej z półek leżała właśnie "Sahara". Bez zbędnego zastanawiania się dorzuciłem ją do reszty wypożyczanych i już cieszyłem się na myśl o napisaniu pierwszej recenzji książki Cusslera na mojej skromnej stronie. W zasadzie dobrze się stało, że wypadło akurat na Saharę, bowiem w waszych ankietach (no właśnie - wysyłajcie ankiety!!!), to właśnie ta była wskazywana jako ulubiona książka przygód Dirka Pitta (ta fraza skojarzyła mi się z "Przygód kilka wróbla Ćwirka", a wam? :-)). Nie będę zaprzeczał, ale osobiście wolę "Atlantydę odnalezioną". Dość tych zbędnych dygresji, show trzeba zacząć.

Jako, że niektórzy tej książki może jeszcze nie czytali (:-) - jasne) lub czytali bardzo dawno temu, należy sie krótkie streszczenie fabuły. Jak zwykle w powieściach Cusslera, "Sahara" zaczyna się od prologu. Jest on w podzielony na dwa rozdziały i dwie osobne opowieści. Pierwsa to historia "CSS Texas", konfederackiego okrętu przebijającego się do morza przez rzekę opanowaną przez okręty Unii. Cussler napisał trochę na nowo historię, bowiem w roli zakładnika na statku znajduje się "wysko brodaty mężczyzna", na widok którego żołnierze Unii nie strzelają. Może kogoś urażę, ale trzeba być tumanem, żeby czytając książkę nie odgadnąć kto to jest. Potem oczywiście wszystko się wyjaśnia. Drugi rozdział prologu to historia zaginięcia Kitty Manock, australijskiej pilotki (? - dziwne słowo) chcącej dokonać kolejnego rekordowego lotu. Niestety pewien przykry wypadek nieco jej plany pokrzyżował. Jaki to ma związek z poczynaniami dwójki naszych herosów - Dirkiem Pittem i Albertem Giordino? Ano ma, ale nie ujawnię wam tego w tej recenzji (zresztą i tak pewnie wiecie :-)).

W ten sposób przenosimy się do roku 1996 i dowiadujemy się, że jakiś nieznany czynnik powoduje rozwój czerwonego zakwitu na morzach i oceanach, co może spowodować całkowity zanik tlenu na Ziemi (jest i więc wątek ratowania świata :-)). Niezawodna ekipa NUMA odkrywa co to za związek, i że pochodzi on z wielkiej spalarni śmieci znajdującej się na terenie Mali. Pitt i Giordino odkrywają (niechcący :-)) tajemnice zakładu i jego związek z kopalnią złota, do której też wybrali się na wycieczkę.

Książka jest jak najbardziej warta polecenie. Jest napisana w starym, dobrym, cusslerowskim stylu: mała czcionka, pół tysiąca stron, wątek miłosny, ratowanie świata... Zapomniałbym o czymś - tak jak w kilku innych książkach, pojawia się nawet sam Clive Cussler. Nie powiem w jakiej roli, ale jego wskazówki i pomoc sa jak zwykle niesamowicie przydatne. No cóż. Nie pozostaje mi nic innego jak zaprosić do odświeżenia sobie pamięci i sięgnięcia po "Saharę".


Ocena: 10 - /10

Copyright © 2002-2008 by Clive Cussler Site
Wszelkie prawa zastrzeżone