Jeffery Deaver - Mag
 




Polecam czytanie Action Maga dołączanego do
CD-Action


Ostatnio wydane:



Mag to piąta z kolei część przygód Lincolna Rhyme'a i Amelii Sachs. I choć w Ameryce dostępna jest już szósta część - The Twelfth Card - my możemy cieszyć się z premiery właśnie Maga.

Metoda

Główny bohater książki, wspomniany wcześniej Lincoln Rhyme, to błyskotliwy kryminalistyk, wręcz legenda wydziału zabójstw. W karierze przeszkodził mu jednak wypadek: w trakcie badania jednego z miejsc zbrodni zawaliła się na niego drewniana belka, w wyniku czego został sparaliżowany od szyi w dół. Została mu jedynie możliwość poruszania głową, szyją, w niewielkim stopniu ramionami oraz serdecznym palcem lewej ręki - kilka milimetrów w każdym kierunku. Jego partnerem, a w zasadzie partnerką jest Amelia Sachs, była modelka, a teraz piękna rudowłosa policjantka mająca skłonności do szybkiej jazdy samochodem i obgryzania paznokci. W Magu tę dwójkę czeka niezwykle trudna sprawa do rozwiązania. Otóż w nowojorskiej szkole muzycznej zostaje popełnione morderstwo. Ofiarą jest tutejsza uczennica. Na miejsce natychmiast przybywają dwie policjantki, jednak mordercy udaje się uciec z sytuacji, wydawałoby się, bez wyjścia. Wtedy właśnie o znalezienie zabójcy zostaje poproszony Rhyme.

Efekt

Wtedy też, nie zdając sobie nawet z tego sprawy, lektura całkowicie nas pochłania. Odłączamy się od świata realnego dopóki nie skończymy tej powieści. Mag to najbardziej zakręcona z dotychczasowych książek Deaver, ale właśnie tą ogromną ilość zwrotów akcji uważam za największą jej zaletę. Deaver podobnie jak czarny charakter tej powieści, stosuje przeróżne zmyłki, abyśmy tylko nie wpadli na pomysł kim jest i jaki ma plan morderca. Deaver przyzwyczaił nas też do tego, że każdy, nie tylko pierwszo- czy drugoplanowy, ale również czwarto-, a nawet szóstoplanowy bohater żyje własnym życiem. Można powiedzieć, że żyją tak intensywnie, że wręcz słychać bicie ich serc :).

Puszczenie farby

A właściwie jej brak :). Nie wiem, czy tylko ja miałem taką kopię, ale niektóre strony powieści były bardzo słabo wydrukowane. Co jak co, ale Prószyński nie należy chyba do biednych wydawnictw i nie powinno oszczędzać na tuszu. Korekta również się nie popisała. Tylu literówek nie widziałem chyba w żadnej książce. Już na drugiej stronie właściwego tekstu można przeczytać: (...) mogą być tylko zwodniczymi tropami, wiodącymi do jeszcze gorszych niebezpieczeństwo (...). Dobrze, że nie zrobili błędu na okładce :). Ale skoro już jesteśmy przy okładce, to na upartego można doczepić się tytułu. Zdecydowanie bliżej oryginału (The Vanished Man) było tłumaczenie z Książek wybranych wydawnictwa Reader's Digest (Znikający człowiek). Ale jak już wspomniałem, to już trochę czepianie się na siłę. Mimo wszystkich tych błędów książka, podobnie jak iluzjonista po udanym przedstawieniu, zasługuje zdecydowanie na...

Aplauz

W moim osobistym rankingu Mag zajmie zaszczytne drugie miejsce, minimalnie tylko przegrywając z Łzami diabła (również Deavera). Kto jeszcze Maga nie przeczytał, ten musi z całą pewnością naprawić swój błąd i jak najszybciej wyruszyć do najbliższej biblioteki/księgarni w celu wypożyczenia/zakupu tej właśnie książki. A tym którzy go już przeczytali pozostaje wierzyć, że to nie jest ostatnia książka Deavera wydana w Polsce. Przecież oprócz tej najnowszej cała masa wcześniejszych nie została jeszcze przetłumaczona na język polski. A patrząc na jakość tych dostępnych w naszym pięknym kraju pozostałe na pewno na to zasługują.

Copyright © 2002-2008 by Clive Cussler Site
Wszelkie prawa zastrzeżone